
Petra Linowiecka: „Zaczęłam komponować ten cykl ponad trzy lata temu – wtedy powstały pierwsze dwie pieśni, przygotowane z okazji jednego z moich wiosennych koncertów z harfą. Dziś to już 13 utworów tworzących własne, poetyckie uniwersum, w które można się zanurzyć. Baczyński jest dla mnie prawdziwym czarodziejem słów, emocji i obrazów. Jego poezja inspiruje mnie tak bardzo, że podczas komponowania miałam momentami wrażenie, jakby te pieśni pisały się same, a ja jedynie delikatnie prowadziłam ten proces. Mam nadzieję, że i Wy poczujecie to piękno, które towarzyszy mi podczas tworzenia i wykonywania tego cyklu. Niezwykłym muzycznym wkładem wzbogacił pieśni także mój mąż Radek, który nadał im wyjątkowej rytmiki i będzie mi akompaniował na djembe”.